Gdy wróciłam do salonu Diana i Harry przygotowywali coś do jedzenia.
-Pomóc wam?-zapytałam
-Nie, musimy porozmawiać-powiedziała Diana i pociągnęła mnie za rękę. Gdy weszłyśmy do pokoju zapytała:
-Co ty wyprawiasz?
-Ale o co ci chodzi?-zapytałam zdziwiona
-Pamiętasz, mówiłaś mi, że nie zależy ci na Liamie- wypomniała mi
-Wiem, bo wtedy tak myślałam-przyznałam
-A co się wydarzyło pomiędzy tobą a Louisem?-dręczyła mnie
-Co??? O czym ty mówisz??-zapytałam zaskoczona, mam nadzieję, że niczego nie podejrzewa
-Gdy szedł porozmawiać z Bellą, to ty szybko wybiegłaś,Gdy Lou się zorientował był smutny. Wybiegł za tobą, a potem wrócił nieźle wkurzony. Co jest grane?-zapytała. Nie chciałam jej okłamywać, ale co mogłam zrobić? Przyznam się jej tak będzie najlepiej.
-Dobra, powiem ci, ale obiecaj, że nikomu nie powiesz?
-Obiecuję-powiedziała
-Sprawa wygląda tak: na tej imprezie całowałam się z Louisem, potem on odwiózł mnie do domu i powiedział mi, że Bella, go nie kocha, bo podobno z nią rozmawiał po tym naszym pocałunku. Znów się pocałowaliśmy. Gdy przyszliśmy do domu direction ona jakby nigdy nic podeszła do niego i sama widziałaś. wkurzyłam się, wybiegła, Liam za mną. Wiem to dziwne, ale zależy mi na oby dwóch. Całowaliśmy się i zostaliśmy parą.
-Wow, trochę to skąplikowane.-przyznał- Ale chodzi mi o to, żebyś ich nie skrzywdziła
-Myślisz, że ja chcę ich skrzywdzić?-zapytałam
-No w sumie to nie
-Dobra chodźmy zaraz reszta przyjdzie-powiedziałam
-A co z Louisem?-zapytała
-No przed chwilą do niego dzwoniłam, umówiliśmy się, że zapomnimy o wszystkim-powiedziałam i ruszyłam do salonu.
Wtedy zadzwonił dzwonek do drzwi.
-Odtworzę!-zawołałam
-Hej!-przywitałam wszystkich
Pierwszy wszedł Liam i mocno mnie pocałował. Następnie Jessi, która miała na sobie TO .
Później Lou i Bella- ubrana TAK. Naprawdę śliczna z nich para. No cała reszta czyli Zayn i Niall.
-Hej, piękna-przywitał mnie Horan
-Hej, piękny-odpowiedziałam
-Będę zazdrosny-powiedział Liam.
-Dobra to ja sobie pójdę-powiedział Niall.
-Jessi!!-zawołałam
-Tak?-zapytała
-Możemy porozmawiać?
-Jasne-opowiedziała i poszłyśmy do mojej sypialni.
-Tak w ogóle jak się czujesz?-zapytałam
-Wiesz, jak to sobie wszystko przemyślałam, wyszło na to, że my się ze sobą tylko męczyliśmy-przyznał-To nie była miłość, tylko przyzwyczajenie
-Wiesz, może tego nie pokazywałam, ale martwiał się o ciebie
Niepotrzebnie powiedziała i przytuliła mnie.
-Nie wiedziałam, że masz ochotę na Liama.- powiedziała
-wiesz do wczoraj sama tego nie wiedziałam-powiedziałam i obie wybuchnęłyśmy śmiechem.
-Dobra chodźmy, bo zaczną nas szukać-powiedziała i wróciłyśmy do reszty gości.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz