Gdy to powiedziała normalnie mnie zatkało, nie wiedziałam co odpowiedzieć.
-No i co z tego?-zapytał
-No...-nie miałam pojęcia co mu odpowiedzieć-no w zasadzie to nic
-To dobrze, bo zależy mi na naszej znajomości.-powiedział i puścił oczko do Diany.
- To będę się już zbierać, bo chłopacy na mnie czekają-powiedział
-No jakby co to wiesz gdzie mnie, a w zasadzie to nas szukać-odpowiedziała Diana
-To do zobaczenia!- pożegnał nas
-Pa!-zawołałam
-Dobra to ja lecę złożyć dokumenty do szkoły, a ty nas rozpakuj-powiedziałam do Diany i ruszyłam do drzwi.
-Hej, zaczekaj!-zawołała-co myślisz o Harrym?-zapytała
-No całkiem spoko-odpowiedziałam
-No, bo ja się chyba zakochałam-powiedziała i się uśmiechnęła
-Ej ale ty znasz go jaką godzinę, to pewnie tylko zauroczenie-powiedziałam uspokajając przyjaciółkę.
-No jeszcze zobaczymy-odpowiedziała z przekonaniem.
Weekend minął szybko. Pochodziliśmy po sklepach byliśmy w kinie i na basenie.
W poniedziałek poszłyśmy pierwszy raz do szkoły.Założyłam TO, nie chciałam przesadzić, a Diana UBRAŁA SIĘ jak zawsze, bosko, wiem,że się powtarzam, ale takie jest moje zdanie.
Trafiłyśmy do klasy 2a, podobno najlepsza. Gdy weszłyśmy do klasy zatkało mnie, w drugiej ławce siedział Harry Styles. Diana zaraz się uśmiechnęła.
-Dziewczyny proszę zajmijcie miejsce, Emma ty obok Belli, a ty Diano obok Harrego.-powiedział nauczyciel
-Oczywiście-odpowiedziałam i pomaszerowałam do ławki za Harrym.
Po lekcji Bella zaproponowała, że oprowadzi nas po szkole, Harry przedstawił nas chłopakom, a i jeszcze poznałyśmy najlepszą przyjaciółkę Belli Jessice. Bardzo się polubiłyśmy przegadałyśmy w czwórkę całe przerwy. No Jess chodzi z Niallem, a Bella do Louisa się zaleca. Obiad jadłyśmy z chłopakami. Diana ciągle flirtowała z Harrym, a on z nią. ONA MA CHŁOPAKA!!Czuje problemy, ale postanowił się tym nie przejmować.przyglądałam się chłopakom, każdemu po kolei, zauważyłam że Zayn ciągle siedzi smutny i przygaszony.
-Ej co jest Zaynowi?-zapytałam Liama
-Zakochany.-odpowiedział-A co spodobał ci się?-zapytał
-Nie, tak tylko z ciekawości-odpowiedziałam czerwieniąc się
-A konkretnie to w Jessice-powiedział mi na ucho
Wszyscy się na nas popatrzyli, a ja szybko odsunęłam się od Liama, no niech sobie jeszcze pomyślą, że my razem, czy coś.
Po obiedzie udałyśmy się do apartamentu. Na dole czekał na nas Justin.
-Hej!-przywitałam go
-Siemka-odpowiedział i ruszył w kierunku Diany
-To ja idę na górę -powiedziałam i zniknęli mi z oczu.
Gdy weszłam do mieszkania, zaczęłam myśleć o dzisiejszym dniu, o chłopakach i doszłam do wniosku, że Lou jest strasznie przystojny. Przestań, Bella ma na niego ochotę. I co z tego przecież może ci się podobać każdy, jesteś już dorosła.. Ale dlaczego ten niewłaściwy.
-Zerwałam z Justinem-powiedziała Diana wyrywając mnie z zamyślenia.
-Co? Dlaczego?-zapytałam
-Bo kocham Harrego -odpowiedziała
-Aha, no to skoro tak czujesz to myślę, że dobrze postąpiłaś, bo po co miałaś udawać-powiedziałam
-Naprawdę?-zapytała zaskoczona
-No a co ty myślałaś? Że każe ci chodzić z chłopakiem na którym ani trochę ci nie zależy?-odpowiedziałam pytaniem na pytanie.
-No sama nie wiem- odpowiedziała
-Tylko chciałam Ci przypomnieć, że dla tego chłopaka przyjechałaś tu do Londynu.-powiedziałam
-No tak, ale dzięki temu poznałam Harrego, nawet nie wiesz jak się cieszę, już myślałam mnie nie zrozumiesz-powiedziała i przytuliła mnie
-Och, koniec tych czułości-powiedziałam i poszłam do kuchni przygotować kolacje.
Po kolacji pozmywałyśmy i obejrzałyśmy "Wampiry i świry", uwielbiałyśmy ten film.O 12 poszłyśmy spać, zerknęłam na telefon i zobaczyłam 3 nieodebrane połączenia od Liama.Dobra jutro do niego zadzwonię.
Rano obudziłam się o 8, poszłam do łazienki założyłam TO i poszłam zrobić sobie śniadanie.Diana przyszła 15 minut później, wyglądała na zmęczoną.
-Hej- przywitałam się
-Cześć-odpowiedziała bez emocji
-Co jest?-zapytałam
-No...bo ja....-zaczęła i nagle pobiegła do łazienki
I zaczęła wymiotować.
Ups!
-Przyniosę ci wodę- zaoferowałam się
-Dzięki-powiedziała i znów zaczęła koncert.
Przyniosłam jej wodę, wtedy zadzwonił telefon- Liam.
-Hej-przywitałam go
-Cześć, przyjechać po was?-zapytał
-No, bo widzisz, Diana wymiotuje, więc my chyba nie przyjdziemy do szkoły, nie mogę jej zostawić-powiedziałam
-To my tam przyjedziemy-powiedział
-Wszyscy?-zapytałam
-Nie ja i Harry-powiedział i rozłączył się.
Po 10 minutach stali pod drzwiami.
-Gdzie ona jest?-zapytał zmartwiony Harry
-W swojej sypialni-odpowiedziałam
-Ja z nią zostanę-powiedział
-Ale..-zaczęłam, ale mi przerwał
-Nie dyskutuj! Chętnie się nią zaopiekuję, a wy już jedźcie, bo szkoła za chwilę
-Pa!-zawołał Liam
-Trzymajcie się!-powiedziałam i ruszyliśmy do szkoły.
Fajne czekam zniecierpliwiona na następną notkę.!
OdpowiedzUsuńzapraszam <3