Rano obudziłam sie o 10 Lou jeszcze spał. Wstałam i poszłam przygotować śniadanie. Po 15 minutach Lou zjawił się w kuchni.
-Mogłeś jeszcze pospać-powiedziałam
-Bez ciebie to nie to samo-odpowiedział
-No masz rację teraz miałeś więcej miejsca-odpowiedziałam z sarkazmem- siadaj przygotowałam śniadanie.
-Nie musiałaś-powiedział
-Nie chcesz nie musisz jeść, ja jestem głodna-odpowiedziałam i usiadłam do stołu.
-Przepraszam, już siadam-rzekł i posłusznie usiadł.
Po śniadaniu poszłam się przebrać. Byłam za lekko ubrana, z oknem było strasznie pochmurnie. Założyłam TO i poszłam do pokoju Diany aby jej zabrać jakieś ciuchy.
Gdy weszliśmy do domu Direction, była cisza, wszyscy jeszcze spali. W salonie na kanapie spali Niall i Liam.
-Pójdę zobaczyć gdzie Diana-powiedziałam do Lou
-pójdę z tobą-powiedział i razem ruszyliśmy na górę.Weszłam do pokoju Harrego, bo wiedziałam, że tam znajdę przyjaciółkę i oczywiście nie myliłam się. Spała wtulona w Harrego.
-To ja pójdę przygotować śniadanie- zaproponowałam
-Chętnie ci pomogę
Gdy po domu rozniósł się zapach jajecznicy do kuchni przywędrował Niall.
-Ooo jedzonko!-zwołał
-Siadaj, już podaję do stołu-powiedziałam, a blondynek szybko usiadł. Po chwili do kuchni przyszli pozostali Jess miała na sobie TO, łał nie miała szpilek, ale to pewnie po wczorajszej imprezie, wykończona.
-Hej-przywitałam ich-Przyniosłam ci ciuchy-zwróciłam się do Diany.- wzięła je i poszła do łazienki.
-Gdzie Bella?-zapytałam
-Już jestem-powiedziała, na sobie miała TO, znowu!!! Co tu się dzieje czyżby szpilki wyparowała?
-Cześć kochanie-powiedziała i przytuliła się do Lou.
-Ej co ty robisz?-zapytała ją zaskoczony zresztą tak samo jak ja Lou. Wszyscy popatrzyli na niego zdziwieni.
-No jak to co przytulam swojego chłopaka-powiedziała. Czyli okłamał mnie?!?A ja mu głupia uwierzyłam.
-Musimy porozmawiać-powiedział i wyszli na taras.
-Gdzie byłaś w nocy?-zapytał mnie w tym czasie Liam
-Jak to gdzie, u siebie-powiedziałam
-A Lou?-
-Ze mną-powiedziałam- źle się czułam, na imprezie, a potem jeszcze w domu omal nie zemdlałam [nie wszystko do końca jest prawdą, ale kłamię w dobrej wierze], bał się o mnie i został na noc, na wszelki wypadek.-tłumaczyłam się
-Taaa, jasne-powiedział Liam z zwątpieniem
-Jejciu o co ci chodzi?-zapytał zirytowana jego dociekłością.
-O nic-powiedział- martwię się o ciebie
-Niepotrzebnie-powiedziałam. w tym czasie wrócili do nas Louis i Bella. Zauważyłam w jego oczach złość.
-Przepraszam,ale pójdę się przejść- powiedziałam i ruszyłam do drzwi.
-Czekaj, pójdę z tobą-zawołał z mną Liam. z jednej strony miałam go dość,a z drugiej, Lou mógł za mną pobiec.
-Jeżeli masz ochotę pomilczeć-powiedziałam
-Z tobą wszystko-odpowiedział
-Przepraszam, że przedtem na ciebie nakrzyczałam
-Nie ma sprawy
-Jestem trochę rozkojarzona-przyznałam
-Wiem, nie chcesz odpowiadać nie musisz-powiedział- Ale... Co wydarzył się pomiędzy tobą, a Louisem?
Zrobiłam zaskoczoną minę
-Nie rozśmieszaj mnie, ja i Lou to jak ogień i woda, dwa inne światy-powiedziałam, ale chyba mi nie uwierzył.-Co mam zrobić, żebyś mi uwierzył ?
-Pocałuj mnie-powiedział
-Co???-zapytałam- Ja ... nie chcę robić ci nadziei
-Czyli jednak coś się między wami wydarzyło-nie ustępował
'A co mi tam'-pomyślałam. I pocałowałam go delikatnie w usta, przyciągnął mnie mocniej. Cholera co ja zrobiłam!!!!??? I wtedy zaczął padać deszcz. Spróbowałam się odsunąć
-Nie rób tego-poprosił i wtedy postanowiłam włożyć w pocałunek więcej uczucia. Jejciu ja się ciągle całuję. Tylko, że Liam jest mną zainteresowany i wolny, a Lou ma dziewczynę i jestem dla niego tylko zabawką. Tylko co ja do nich czuję? Lou to coś wyjątkowego, ale Liam też nie jest mi obojętny.Co ja mam teraz zrobić?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz